Kameralny obiekt 50 minut od Warszawy. Apartamenty, sale eventowe i teren, na którym naprawdę da się odetchnąć.
Bieszczadzkie Zacisze powstało z jednego przekonania: żeby odetchnąć, nie trzeba jechać na drugi koniec Polski.
Nowo wybudowany obiekt otoczony zielenią, godzinę od Warszawy, łączy niezależne apartamenty z dużą wspólną przestrzenią do świętowania, pracy i nicnierobienia.
Zero pośpiechu, zero kompromisów — tylko Ty, Twoi ludzie i cisza, po którą tu przyjeżdżacie.
Niezależne apartamenty, każdy z własną, w pełni wyposażoną kuchnią i łazienką — a mimo to jedna wspólna przestrzeń, w której cała grupa może się spotkać, gdy przyjdzie na to ochota. Do 25 osób łącznie.
Klimatyczny apartament na parterze, obok sali Tarnica. Własna łazienka i przestrzeń, w której chce się zostać dłużej.
Kameralne wnętrze w bieszczadzkim stylu, na parterze obok sali Halicz — blisko stref wspólnych.
Przestronny apartament na piętrze — cisza i widok na okolicę.
Sąsiaduje z Połoniną Wetlińską na piętrze — idealny dla grupy podróżującej razem.
Miejsce do pracy i szkoleń, które motywuje bardziej niż kolejna sala hotelowa z rzędami krzeseł. Elastyczny układ pod Twoje potrzeby — od pracy warsztatowej po wieczorną integrację w tej samej przestrzeni.
Sala eventowa obok apartamentu Szeroki Wierch. Drewniane wykończenie, elastyczna aranżacja.
Druga z sal eventowych — do adaptacji pod szkolenie, warsztat lub wieczorną integrację.
Sala obok apartamentu Rozsypaniec, z możliwością połączenia w większą przestrzeń.
Ognisko, które pachnie żywicą. Leżaki, z których nie chce się wstawać. To emocjonalne serce Bieszczadzkiego Zacisza — miejsce, które samo w sobie jest tematem rozmowy, długo po wyjeździe.
Kąpiel pod gwiazdami, o zachodzie słońca lub wieczorem.
Miejsce na wspólny wieczór, z dala od miejskiego zgiełku.
Do nicnierobienia na dużym, zielonym terenie.
Psy mile widziane — w obiekcie i na terenie.
Jesteśmy małżeństwem — Natalia i Przemek — a Bieszczadzkie Zacisze to nasz wspólny projekt, który wyrósł z naszej historii.
Natalia pochodzi z Lutczy – miejscowości położonej u bram Bieszczad. Tam się wychowała, dorastała i nauczyła się kochać spokój, bliskość natury oraz wyjątkową atmosferę, którą do dziś nosi w sercu. Poznaliśmy się w Warszawie, dokąd wyjechała po szkole średniej na studia i do pracy — nikt z nas nie przypuszczał, że przypadkowa wizyta Przemka w klinice stomatologicznej, w której wtedy pracowała Natalia, stanie się początkiem wspólnej historii.
Choć zamieszkaliśmy na Mazowszu, Bieszczady nigdy nie przestały być częścią naszego życia. To tam została rodzina Natalii i jej wspomnienia — miejsce, do którego z radością wracamy przy każdej możliwej okazji. Z czasem Bieszczady pokochaliśmy oboje. To właśnie tam wzięliśmy ślub.
Łączy nas też wspólna pasja — motocykle. Przemek uwielbia jeździć na Harleyu, a jedne z naszych ulubionych wspólnych wypraw to przejazdy bieszczadzkimi serpentynami. Każda taka wizyta utwierdzała nas w przekonaniu, że chcemy przenieść choć odrobinę tego wyjątkowego klimatu do miejsca, które tworzymy razem.
Wspólną pracą i wzajemnym wsparciem powstało miejsce, w którym połączyliśmy ukochane Bieszczady Natalii z naszym życiem na Mazowszu. Tak narodziło się Bieszczadzkie Zacisze.
„Bieszczadzkie” to korzenie Natalii. „Zacisze” to spokój i wytchnienie od pośpiechu. A wspólne przejażdżki Harleyem po bieszczadzkich serpentynach? To już nasza, Natalii i Przemka, wspólna tradycja.
Bieszczadzkie Zacisze nie powstało tylko po to, by oferować noclegi czy przestrzeń do organizacji spotkań. Powstało z potrzeby serca. Chcieliśmy stworzyć miejsce, do którego sami chcielibyśmy wracać — pełne ciepła, gościnności i spokoju. Miejsce, w którym każdy może na chwilę zwolnić, odetchnąć i poczuć się jak u siebie.
Mamy nadzieję, że odwiedzając nas, poczujecie nie tylko wyjątkową atmosferę tego miejsca, ale także historię, która stoi za jego powstaniem.
— Natalia i Przemek
Nowe Miasto Folwark — ok. 50 minut od Warszawy. Wystarczająco blisko, żeby nikt nie narzekał na dojazd, wystarczająco daleko, żeby poczuć reset.
Dostaniesz konkretną odpowiedź, nie szablon. Napisz kilka słów o terminie i liczbie osób — odezwiemy się najszybciej, jak to możliwe.
biuro@bieszczadzkie-zacisze.pl