Bieszczadzkie Zacisze

Bieszczady są bliżej niż myślisz.

Kameralny obiekt 50 minut od Warszawy. Apartamenty, sale eventowe i teren, na którym naprawdę da się odetchnąć.

50 minod Warszawy
4apartamenty
do 25osób
3sale eventowe
O miejscu

Prawdziwy reset nie wymaga długiej podróży

Bieszczadzkie Zacisze powstało z jednego przekonania: żeby odetchnąć, nie trzeba jechać na drugi koniec Polski.

Nowo wybudowany obiekt otoczony zielenią, godzinę od Warszawy, łączy niezależne apartamenty z dużą wspólną przestrzenią do świętowania, pracy i nicnierobienia.

Zero pośpiechu, zero kompromisów — tylko Ty, Twoi ludzie i cisza, po którą tu przyjeżdżacie.

Zdjęcie: Zdjęcia/Zewnętrzne/teren przed002.jpg
Apartamenty

Cztery apartamenty, bieszczadzkie nazwy

Niezależne apartamenty, każdy z własną, w pełni wyposażoną kuchnią i łazienką — a mimo to jedna wspólna przestrzeń, w której cała grupa może się spotkać, gdy przyjdzie na to ochota. Do 25 osób łącznie.

Zdjęcie: Zdjęcia/Pokoje/Pokoje_001.jpg

Szeroki Wierch

Klimatyczny apartament na parterze, obok sali Tarnica. Własna łazienka i przestrzeń, w której chce się zostać dłużej.

Zdjęcie: Zdjęcia/Pokoje/Pokoje_003.jpg

Rozsypaniec

Kameralne wnętrze w bieszczadzkim stylu, na parterze obok sali Halicz — blisko stref wspólnych.

Zdjęcie: Zdjęcia/Pokoje/Pokoje_005.jpg

Połonina Wetlińska

Przestronny apartament na piętrze — cisza i widok na okolicę.

Zdjęcie: Zdjęcia/Pokoje/Pokoje_007.jpg

Połonina Caryńska

Sąsiaduje z Połoniną Wetlińską na piętrze — idealny dla grupy podróżującej razem.

Wkrótce

Bukowe Berdo — piąty apartament

Trwa wykończenie. Dołączy do oferty, gdy tylko będzie gotowy — informacja pojawi się na stronie od razu po zakończeniu prac.

Sale eventowe

Sala, która nie usypia

Miejsce do pracy i szkoleń, które motywuje bardziej niż kolejna sala hotelowa z rzędami krzeseł. Elastyczny układ pod Twoje potrzeby — od pracy warsztatowej po wieczorną integrację w tej samej przestrzeni.

Zdjęcie: Zdjęcia/Sale konferencyjne/SalaK_duza_005.jpg
85 m²

Tarnica

Sala eventowa obok apartamentu Szeroki Wierch. Drewniane wykończenie, elastyczna aranżacja.

Zdjęcie: Zdjęcia/Sale konferencyjne/SalaK_duza_015.jpg
75 m²

Krzemień

Druga z sal eventowych — do adaptacji pod szkolenie, warsztat lub wieczorną integrację.

Zdjęcie: Zdjęcia/Sale konferencyjne/MalaSala008.jpg
47 m²

Halicz

Sala obok apartamentu Rozsypaniec, z możliwością połączenia w większą przestrzeń.

Rekreacja

Balia pod gwiazdami

Ognisko, które pachnie żywicą. Leżaki, z których nie chce się wstawać. To emocjonalne serce Bieszczadzkiego Zacisza — miejsce, które samo w sobie jest tematem rozmowy, długo po wyjeździe.

Balie ogrodowe

Kąpiel pod gwiazdami, o zachodzie słońca lub wieczorem.

Ognisko

Miejsce na wspólny wieczór, z dala od miejskiego zgiełku.

Strefa leżaków

Do nicnierobienia na dużym, zielonym terenie.

Pet-friendly

Psy mile widziane — w obiekcie i na terenie.

Zdjęcie: Zdjęcia/Balie/bania_014.jpg
Zdjęcie: Zdjęcia/Zewnętrzne/Psy_001.jpg
O nas

Skąd wzięła się nazwa

Jesteśmy małżeństwem — Natalia i Przemek — a Bieszczadzkie Zacisze to nasz wspólny projekt, który wyrósł z naszej historii.

Natalia pochodzi z Lutczy – miejscowości położonej u bram Bieszczad. Tam się wychowała, dorastała i nauczyła się kochać spokój, bliskość natury oraz wyjątkową atmosferę, którą do dziś nosi w sercu. Poznaliśmy się w Warszawie, dokąd wyjechała po szkole średniej na studia i do pracy — nikt z nas nie przypuszczał, że przypadkowa wizyta Przemka w klinice stomatologicznej, w której wtedy pracowała Natalia, stanie się początkiem wspólnej historii.

Choć zamieszkaliśmy na Mazowszu, Bieszczady nigdy nie przestały być częścią naszego życia. To tam została rodzina Natalii i jej wspomnienia — miejsce, do którego z radością wracamy przy każdej możliwej okazji. Z czasem Bieszczady pokochaliśmy oboje. To właśnie tam wzięliśmy ślub.

Łączy nas też wspólna pasja — motocykle. Przemek uwielbia jeździć na Harleyu, a jedne z naszych ulubionych wspólnych wypraw to przejazdy bieszczadzkimi serpentynami. Każda taka wizyta utwierdzała nas w przekonaniu, że chcemy przenieść choć odrobinę tego wyjątkowego klimatu do miejsca, które tworzymy razem.

Wspólną pracą i wzajemnym wsparciem powstało miejsce, w którym połączyliśmy ukochane Bieszczady Natalii z naszym życiem na Mazowszu. Tak narodziło się Bieszczadzkie Zacisze.

„Bieszczadzkie” to korzenie Natalii. „Zacisze” to spokój i wytchnienie od pośpiechu. A wspólne przejażdżki Harleyem po bieszczadzkich serpentynach? To już nasza, Natalii i Przemka, wspólna tradycja.

Bieszczadzkie Zacisze nie powstało tylko po to, by oferować noclegi czy przestrzeń do organizacji spotkań. Powstało z potrzeby serca. Chcieliśmy stworzyć miejsce, do którego sami chcielibyśmy wracać — pełne ciepła, gościnności i spokoju. Miejsce, w którym każdy może na chwilę zwolnić, odetchnąć i poczuć się jak u siebie.

Mamy nadzieję, że odwiedzając nas, poczujecie nie tylko wyjątkową atmosferę tego miejsca, ale także historię, która stoi za jego powstaniem.

— Natalia i Przemek

Lokalizacja

Wystarczająco daleko, żeby poczuć reset

Nowe Miasto Folwark — ok. 50 minut od Warszawy. Wystarczająco blisko, żeby nikt nie narzekał na dojazd, wystarczająco daleko, żeby poczuć reset.

  • Odległość: ok. 50 min od Warszawy
  • W okolicy: zalew i kajaki — dla chętnych na aktywność nad wodą
  • Parking: na terenie obiektu, miejsce dla samochodów i motocykli
Miejsce na mapę Google Maps po dodaniu adresu
Kontakt

Napisz do nas

Dostaniesz konkretną odpowiedź, nie szablon. Napisz kilka słów o terminie i liczbie osób — odezwiemy się najszybciej, jak to możliwe.

biuro@bieszczadzkie-zacisze.pl